FMC Management
 

Aktualności

RSS Facebook

Kategorie

Kalendarium

21 sierpień 2019

Puls rynku: Raporty tygodniowe

2019-06-08 22:10

Euro ma mocny głos

Ogólny obraz
Otóż ogólny obraz jest taki: na początku roku 2018 eurodolar krążył z grubsza w zakresie 1,22 - 1,2260. Potem osunął się na południe i wyraźnie zaczęła zarabiać waluta amerykańska, co wiązało się m.in. z faktem, że Rezerwa Federalna dość klarownie posuwała się naprzód w swej polityce podwyższania stóp procentowych.

Ale ta polityka przyhamowała. Okazało się, że Fed nie garnie się do kolejnych ruchów zacieśniających w roku 2019, a w dodatku niektórzy luminarze tej instytucji myślą nawet o redukcji  oprocentowania. Wiadomo też, że prezydent Trump życzyłby sobie niskich stóp i zresztą dość klarownie o tym mówił. Po silnym spadku pary (jeszcze w pierwszej połowie 2018) powstało coś na kształt konsolidacji, w której dało się jednak wyróżnić trend spadkowy. Efektem było to, że w kwietniu i maju 2019 notowano poziomy rzędu 1,1120 w minimach.

Ostatnio jednak euro trochę zyskało. Niekoniecznie zaburza to cały obraz, ale... Cóż, sytuacja znów jest taka jak parę lat temu: EBC i Fed licytują się na luźną politykę i opowieści o przeważających czynnikach ryzyka. Wiadomo: w tle mamy np. wojnę handlową, niejasna jest też kwestia krzywej dochodowości obligacji w USA, część danych makro z Europy (np. dane przemysłowe z Niemiec) wygląda słabo. EBC potwierdził, że stopy procentowe zostaną bez zmian przynajmniej do pierwszego półrocza 2020 roku. Będą reinwestowane (w całości) spłaty kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych skupowanych w ramach TLTRO. Reinwestowanie to będzie trwać nawet i po ewentualnych podwyżkach stóp, przynajmniej przez jakiś czas. Z drugiej strony, w USA mieliśmy wiele gołębich wypowiedzi wprost z ust przedstawicieli Fed.

2019-03-16 09:09

Szczególny tydzień

Sprawy brexitowe i eurodolarowe
Co się tyczy eurodolara, to przez krótki czas był on poniżej konsolidacji trwającej od kilku miesięcy, a rozpoczętej jeszcze jesienią. Innymi słowy, osunął się ponad tydzień temu do 1,1180. Powodem było przede wszystkim to, że Europejski Bank Centralny ogłosił kolejną rundę operacji TLTRO, czyli ultra-tanich pożyczek dla banków komercyjnych.

Później jednak rynek ochłonął, sytuacja się wyklarowała na nieco wyższych poziomach - także i dlatego, że wyjątkowo słabo wypadły payrollsy z USA, czyli dane rządowe na temat zmiany zatrudnienia. Co prawda te o bezrobociu i płacy godzinowej były niezłe, ale te o wzroście liczby miejsc pracy trzeba uznać za mizerne. W efekcie dolar stracił. W tym tygodniu wróciliśmy do konsolidacji i np. środa, czwartek oraz piątek upłynęły w zakresie 1,1280 - 1,1345. Można powiedzieć, że dotarliśmy do lokalnego rejonu oporu.

Na koniec tygodnia rozczarował amerykański wskaźnik NY Empire State, który spadł z 8,8 pkt do 3,7 pkt, gdy oczekiwano 10 pkt. Wskaźnik Uniwersytetu Michigan wszelako wzrósł z 93,8 pkt nie do 95,3 pkt (jak zakładano), ale wyżej, do 97,8 pkt. Dynamika produkcji przemysłowej była natomiast mizerna: za luty to +0,1 proc. m/m, czekano na +0,4 proc.

2019-03-09 20:35

Czas dość ważnej zmiany

Zmiany na eurodolarze
Zakończony wczoraj tydzień roboczy przyniósł pierwszą od kilku miesięcy istotną zmianę na wykresie eurodolara. Nie znaczy to, że była ona bardzo duża, ważne jest wszelako to, że przebito konsolidacyjne wsparcie, kierując notowania w nowe rejony.

Przypomnijmy: w zasadzie od drugiej połowy października wykres wędrował w zakresie ok. 1,1225 - 1,1515, choć w styczniu notowano mniej więcej 1,1570 w roli maksimum. Obraz był konsolidacyjny i każde kilku-, kilkunastodniowe wzmocnienie dolara było w tych granicach kontrowane późniejszym wzmocnieniem euro. W tym tygodniu EBC ogłosił jednak wprowadzenie operacji TLTRO, aby "wygładzić proces transmisji monetarnej". Chodzi o super-tanie kredyty dla banków komercyjnych, a mówiąc krótko i nieco brutalnie: o dosypanie pewnej puli pieniędzy do gospodarki, a przynajmniej na giełdy.

Krok ten miał charakter gołębi z punktu widzenia zmagań na eurodolarze. W dodatku okazało się, że EBC prawdopodobnie utrzyma obecne oprocentowanie przez cały rok 2019, albo i dłużej. Wykres głównej pary przesunął się do 1,1180, tzn. tak było w czwartek po południu i wieczorem. Później, w piątek, przyszła korekta. Dawne wsparcie konsolidacyjne przybrało jednak postać oporu i nie wybiliśmy się szczególnie wysoko - może do 1,1245. Oczywiście mówiąc o wsparciu mamy na myśli raczej rejon niźli wąską linię. Obecnie notowany jest z grubsza zakres 1,1225-30. Co prawda zamówienia w niemieckim przemyśle rozczarowały, co nie mogło pomóc euro - ale jeszcze bardziej rozczarowujące były amerykańskie dane z rynku pracy za luty. Przybyło tylko, uwaga, 25 tys. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym, a prognozowano 170 tys. To, że trochę podwyższono w ramach rewizji wynik styczniowy - to drobiazg.

2019-02-16 21:22

Południowe granice

Główna para walutowa
Eurodolar zamknął ten tydzień (roboczy) na poziomie 1,1290. Wysoko to czy nisko? Otóż jeśli brać pod uwagę fakt, że wykres od jesieni, od drugiej połowy października, wędruje w trendzie bocznym, to obecnie mamy testowanie dolnych granic tegoż trendu.

Oczywiście w listopadzie rozegrano jeszcze niższe minima, mianowicie w pobliżu 1,1220-25, ale było to jednorazowe (no, dwurazowe, bo mowa o dwóch sesjach pod rząd) zejście, które można potraktować jako wyjątek. Zasadniczo konsolidacja była z dołu hamowana przez ok. 1,1270-75. Tymczasem w piątek 15 lutego mieliśmy przez moment nawet 1,1235.

Tak więc dolar jest wzmocniony, euro co do zasady osłabione. Stało się tak pomimo tego, że dane o sprzedaży detalicznej w USA za grudzień okazały się zadziwiająco mizerne: -1,2 proc. m/m przy prognozie +0,2 proc. Z drugiej strony, indeks NY Empire State przebił założenia rynkowe, podobnie jak indeks Uniwersytetu Michigan. Obie te publikacje zaprezentowano w piątek.

2019-01-25 18:38

Mniej niż setka

Publikacje i kursy walut
Mniej niż setka - ale nie mówimy tu ani o wyrobach spirytusowych, ani o biegach krótkodystansowych. W istocie chodzi nam o odczyt indeksu Ifo z Niemiec. Prognozowano spadek ze 101 pkt do 100,6 pkt, a faktyczny wynik to tylko 99,1 pkt. Czyli - mniej niż sto, jak w tytule.

A jednak euro zyskało na wartości. Mimo wszystko odczyt nie był tragicznie zły w relacji do prognozy, a poza tym byliśmy ostatnio już bardzo nisko - przy 1,1290 - tak więc przejawy osłabienia gospodarczego krajów Strefy Euro w znacznej mierze zdyskontowano, podobnie jak gołębią wymowę wystąpienia Mario Draghiego.

2018-11-23 21:38

Z czym mocował się rynek?

Tydzień dobiega końca
Tydzień roboczy, oczywiście - przynajmniej na rynku forex, w bankach, na giełdach etc. Przypomnijmy, że w poniedziałek eurodolar startował z okolic 1,1410, zaś we wtorek wzbił się niemal do 1,1470. Końcówka piątku to jednak rejon 1,1330. A to znaczy, że euro straciło na wartości, dolar zarobił, rynek nie ufa wspólnej walucie.

Cóż: dziś przyczyną niepowodzeń euro były przede wszystkim bardzo słabe indeksy PMI z Niemiec i Strefy Euro. W przemyśle Niemiec zanotowano tylko 51,6 pkt, a oczekiwano utrzymania 52,2 pkt. W usługach było 53,3 pkt, zakładano 54,5 pkt. Odczyty dla całej Strefy Euro też wypadły poniżej prognoz, w tym dla przemysłu to jedynie 51,5 pkt.

W USA też nie było rewelacji, niemniej liczby były lepsze od europejskich, a w stosunku do prognoz różniły się tylko nieznacznie. W przemyśle 55,4 pkt (zakładano 55,7 pkt), w usługach 54,4 pkt (miało być 54,9 pkt).

2018-10-19 22:26

Tydzień słabych danych z Polski

Sytuacja poza Polską
Pod koniec tygodnia - a słowa te piszemy w piątek przed 22:00 - euro znów zarabia do dolara. Innymi słowy, wykres eurodolara biegnie w górę, jakkolwiek daleko mu choćby do poziomów, które notowano u progu tygodnia. A było to nawet 1,1620.

Dolar się wzmacniał m.in. dlatego, że Fed raczej nastawiony jest na trzymanie swego dotychczasowego kursu na zacieśnianie polityki monetarnej, a lamenty i pogróżki Trumpa w tej kwestii są raczej wliczone w koszty i traktowane jako zło tyleż konieczne, co raczej nie mające wielkiego wpływu. Trump zresztą łamie w ten sposób niepisaną konwencję i np. p. Kudlow, prezydencki doradca, musiał później tłumaczyć swego szefa na język politycznej elegancji, zapewniając, że jego celem nie jest wywieranie nacisku na FOMC.

2018-10-13 06:28

S&P nas docenia

Na świecie
Piątkowa sesja przyniosła redukcję dzienną takich indeksów jak DAX czy CAC40, ale np. FTSE250 czy BUX finiszowały na plusie. Ogólnie jednak klimat tygodnia był po prostu spadkowy. Na giełdzie amerykańskiej obserwowano obniżki największe od lutego, zaś indeks Shanghai Composite stracił przez pięć dni 8 proc.

Równocześnie obniżyła się wartość dolara. Było to stymulowane zapewne słowami Donalda Trumpa, który kilka razy niepochlebnie wypowiedział się na temat Rezerwy Federalnej, teraz już nie kryjąc swojej irytacji kierunkiem, w którym zmierza polityka Fed. Dwojako zresztą można interpretować reakcję rynku: z jednej strony jako brak zaufania do dolara (skoro na linii gabinet prezydenta - Fed pojawiają się poważne tarcia), z drugiej - jako wybieganie naprzeciw prezydenckim oczekiwaniom, bo przecież jednym z marzeń Trumpa, w kontekście jego protekcjonistycznej polityki, jest słaby dolar. Tak czy inaczej, EUR/USD zakreślił wczoraj nawet wartości rzędu 1,1610, acz potem obniżył trochę lot i teraz klaruje się przy 1,1555. Teoretycznie udało się wrócić do konsolidacji ciągnącej się od maja (która już dwa razy była łamana dołem), acz w dużym przybliżeniu można obecny stan określić jako balansowanie na pograniczu tegoż trendu bocznego.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
Serwis zintegrowany z aplikacjami LucidOffice