FMC Management
 

Aktualności

RSS Facebook

Kategorie

Kalendarium

31 październik 2020

Puls rynku: Raporty tygodniowe

2016-12-16 19:45

W tym tygodniu Fed sporo zapowiedział

Drugi krok w chmurach
Pierwszy krok mieliśmy rok temu, również w grudniu, kiedy to Rezerwa Federalna po wielu latach utrzymywania ultra-niskiego oprocentowania dokonała wreszcie ruchu w górę – do zakresu 0,25 – 0,50 proc.

Minął rok i w tym tygodniu Fed podjął kolejną taką decyzję, tym razem podnosząc stopę funduszy federalnych do zakresu 0,50 – 0,75 proc. Tego się akurat rynek od dość dawna spodziewał, a w ostatnich tygodniach temat był właściwie całkiem wyceniony. Cóż, Fed – jeśli nie chciał całkiem stracić wiarygodności – musiał w końcu zacieśnić politykę po raz drugi. Szkoda nawet mówić o tym, o ilu podwyżkach na rok bieżący mówili oficjele Fed u progu roku – nawet o czterech. Ostatecznie mamy jedną.

Istotne jest jednak to, że Fed dał do zrozumienia, że w przyszłym roku wykonane będą trzy ruchy zwyżkowe. We wrześniu mediana oczekiwań członków FOMC co do stopy procentowej na koniec roku 2017 wynosiła 1,1 proc. Teraz to 1,4 proc. Na rok 2018 było 1,9 proc., jest 2,1 proc. Na rok 2019 z 2,6 proc. przeszliśmy do 2,9 proc. Jest jeden głos za tym, by w roku 2019 dobić do zakresu 3,75 – 4,00 proc.

2016-12-09 17:55

Rynek po EBC i Fed

Eurodolara historia najnowsza
Myśląc o losach eurodolara warto mieć przed oczami nie tylko ostatnie dni, tygodnie czy nawet miesiące – ale ostatnie dwa lata. Ściślej – okres od końcówki stycznia 2015. Wtedy to bowiem wykres głównej pary walutowej osunął się poniżej 1,17 i zaczął formować długoterminową konsolidację, od dołu ograniczaną mniej więcej przez 1,05.

Dolne granice owego trendu bocznego testowano cztery razy – w połowie marca 2015, w połowie kwietnia, następnie w grudniu, a później na przełomie listopada i grudnia 2016, tj. w minionych tygodniach. Ograniczenia górne też badano kilka razy, przy czym testy te były najostrzejsze 24 sierpnia 2015 i 3 maja 2016. Od tegoż trzeciego maja, kiedy to byliśmy powyżej 1,16, wykres idzie na południe. Proces ten radykalnie przyspieszył po amerykańskich wyborach prezydenckich. Najpierw media generowały atmosferę paniki – na wieść o tym, że Trump może zwyciężyć, eurodolar szedł w górę. Ale na wieść o tym, że faktycznie wygrał, notowania osunęły się na południe. Zrealizowano zyski, a poza tym pogodzono się z tym, że Fed podwyższy w grudniu stopę procentową.

Ba, niektórzy twierdzą nawet, że polityka administracji Trumpa może sugerować konieczność nawet 3 podwyżek na rok 2017. Być może jednak będą tylko 2 (jak kilka tygodni temu sugerował Charles Evans, ale wtedy było to "aż dwie") lub jedna. Tak naprawdę nie jest to jasne, choć koncepcja dwóch ruchów w górę zdaje się rozsądna. Dane gospodarcze z USA są całkiem niezłe, bezrobocie stoi nisko, a jednocześnie stopa jest od dawna nienaturalnie niska. Aby uniknąć gwałtownego podwyższania na ostatnią chwilę, Fed powinien zacząć działać.

2016-12-02 15:50

Amerykańskie dane sfinalizowały tydzień roboczy

Payrollsy już za nami
Podsumujmy wpierw rzeczywistość eurodolara w dłuższym (i zarazem wstecznym) horyzoncie czasowym. Od blisko dwóch lat, mniej więc od stycznia czy też lutego 2015, można mówić o szerokiej konsolidacji na wykresie – obejmującej w przybliżeniu zakres 1,15 – 1,17. Od początku maja 2016 mamy parcie na południe, ku dolnemu ograniczeniu tej konsolidacji (3 maja testowano poziom 1,16 – tymczasem od kilkunastu dni jesteśmy przy 1,06).

Proces umacniania dolara na pozór został przyhamowany pod koniec października 2016 i na początku listopada. Ba, w nocy z 8 na 9 listopada, gdy ważyły się losy wyborów w USA, spekulanci podbijali parę nawet do 1,13, wykorzystując nastrój paniki, czyli lęk przed Trumpem. Ale Trump rzeczywiście zwyciężył – i trzeba było zacząć z tym jakoś żyć, szczególnie że nie taki diabeł straszny (nawet dla bankierów i finansistów). Ci, którzy wcześnie kupowali i wcześnie sprzedawali mogli się cieszyć, gorzej jeśli ktoś nie połapał się, w którym kierunku to zmierza – oto bowiem jeszcze tego samego 9 listopada były notowane poziomy niewiele wyższe niż 1,09. A później ruszyła lawina – 24 listopada notowano nawet 1,0520.

2016-11-25 16:48

Walc z mocnym dolarem

Dolarowa rakieta
25 października wykres eurodolara dobił do 1,0850 – po czym poszedł w górę, aby wkrótce przekroczyć poziom 1,11. Wówczas sytuacja ponownie się odwróciła i waluta amerykańska zaczęła konsekwentnie zyskiwać. Wyjątkiem były godziny, podczas których oczekiwano na wyniki amerykańskich wyborów prezydenckich. Wtedy, gdy zwiększały się szanse Trumpa, na rynku wykreowano panikę, której efektem było wyzbywanie się dolarów i cokolwiek niedorzeczny ruch do 1,13.

Niedorzeczny? Jak dla kogo. Zawsze ktoś zarobił, oto bowiem kiedy już było pewne, że rządzić będzie Trump, eurodolar gwałtownie zawrócił – mianowicie w stronę 1,09. Potem wszystko szło już ustalonym torem. Tenże tor wpisuje się w konsolidację wszczętą u progu roku 2015 – jej zakres to ok. 1,05 – 1,17.

2016-10-21 16:59

Dolar prowadzi rozgrywkę

Podsumowanie głównej pary
Przypomnijmy to, o czym pisaliśmy już wiele razy. Otóż w największej ogólności, mierząc od lutego roku 2015, eurodolar znajduje się w szerokiej, długoterminowej konsolidacji. Zakres wahań to ok. 1,05 – 1,17. Z drugiej strony, od marca 2016 wahania w zasadzie nie schodziły poniżej 1,09, a nierzadko lokowały się ponad poziomem 1,11.

3 maja przetestowano okolicę 1,1610, po czym dolar zaczął się umacniać. Proces ten spotykał się jednak z rozlicznymi opóźnieniami i osłabieniami. Przyczyny były różne: np. niepewność co do sytuacji w Chinach albo słabe (momentami) dane z USA. W tym ostatnim wypadku najbardziej wymowne były majowe payrollsy, które potwornie rozczarowały inwestorów. Wiele odczytów było jednak całkiem niezłych, payrollsy (czyli informacji o zmianie zatrudnienia) też się poprawiły – i dlatego w kręgu FOMC zaczęły pojawiać się głosy sugerujące konieczność (a przynajmniej możliwość) dokonania w tym roku podwyżki stóp procentowych.

Takie głosy były niemal cały czas – ale bardzo mniejszościowe. W istocie przez wiele miesięcy tylko Esther George głosowała za zacieśnieniem, a i ona nie zawsze. Ostatnio jednak, na posiedzeniu wrześniowym, w sukurs jej przyszli Rosengren i Loretta Mester. Poza grupą głosujących w tym roku są takie osoby jak np. Lacker czy Lockhart, też mające nastawienie jastrzębie.

2016-10-14 17:51

Tydzień, w którym kupowano dolara

Rynek globalny
Jak pamiętamy, okres od końcówki sierpnia był na eurodolarze czasem konsolidacji – mniej więcej w zakresie 1,1120 – 1,1280. Nie działo się nic przełomowego, trend boczny trwał, rynek raz skłaniał się ku przekonaniu, że Fed w tym roku podwyższy stopy, a w innych razach dominowało przeświadczenie, że może jednak nie.

Ostatnio jednak sytuacja się zmieniła. Zarówno dane makro, jak i wypowiedzi członków FOMC, pozwalają sądzić, że o podwyżce stóp myśli się w Stanach poważnie. Taka była również wymowa zapisków z wrześniowego posiedzenia FOMC, opublikowanych w środę. Wynika z nich, że są w Komitecie głosy za tym, by zacieśnić politykę. Stąd też terminem prawdopodobnym wydaje się grudzień.

Równocześnie w Europie przygasły obawy i pogłoski dotyczące ewentualnego przedwczesnego wygaszenia operacji QE czy też podjęcia kroków na rzecz jej stopniowego wyłączania. Nie było więc powodu, by podbijać wartość euro. Poza tym 11 października (tj. we wtorek) przebito linię 1,11 na wykresie – i to było cokolwiek symboliczne. Jak często bywa w takich momentach, dalej ruszyła już lawina, spekulacja i fala dobijania do kolejnego charakterystycznego poziomu, tj. do 1,10. Poziom ten przetestowano, ale – co nie zaskakuje – jest on dość mocny. Na razie nie zeszliśmy niżej. Wydaje się zresztą, że jeśli nawet mielibyśmy osunąć się jeszcze trochę na południe, to kolejną blokadą mogłaby się okazać okolica 1,0950 (minima z końca lipca). W ostatnich minutach widać zresztą być może taką próbę.

2016-10-07 15:18

Po piątkowej kulminacji makro

Co pokazały payrollsy?
Przypomnijmy, że w tym tygodniu czekaliśmy przede wszystkim na wrześniowe payrollsy, tj. dane z rynku pracy USA na temat zmiany zatrudnienia i stopy bezrobocia. Już je poznaliśmy: zgodnie z programem stało się to dziś o 14:30. Bezrobocie nie utrzymało poziomu 4,9 proc., wzrosło 5 proc. Miejsc pracy poza rolnictwem w sektorze prywatnym miało być 175 tys., faktycznie było 156 tys. (poprzednio 151 tys.). Płaca godzinowa zgodnie z prognozą wzrosła o 0,2 proc. m/m.

Te dane są dość słabe, choć może nie tragiczne. Efektem jest osłabienie dolara, aczkolwiek kurs i tak jest dość nisko jak na ostatnich kilkanaście dni. Stało się to, co rozważaliśmy rano – kurs zbito, by mieć skąd wracać. Kto pierwszy, ten lepszy – przy zamykaniu pozycji. Tak oto w minimach mieliśmy 1,11, ale teraz jesteśmy przy 1,1175.

Teraz będzie ciekawe choćby to, jak do danych odniosą się przedstawiciele Fed: Fischer (16:30), Mester (18:45), George (21:00) i Brainard (22:00). Pani Brainard jest mocno gołębia, pani George – mocno jastrzębia. Ostatnie dni i tygodnie przynosiły nam wypowiedzi takich jastrzębi jak Lockhart czy Lacker (ale oni obecnie nie głosują), w tym np. ten ostatni twierdził wręcz, że trzeba szybko podnosić stopy, by uczynić to przed nagłym wzrostem inflacji. Postulował wzorowanie się na polityce Fed z roku 1994, z czasów rządów Alana Greenspana.

2016-09-30 16:50

Tydzień bez rozstrzygnięcia na głównej parze

Eurodolar i świat
Posiedzenie Rezerwy Federalnej, które odbyło się w ubiegłym tygodniu, miało dwojaki przekaz. Z jednej strony – gołębi, bo obniżono średnie prognozy wysokości stóp w roku obecnym i kilku latach następnych, a także ich górne wartości. Do tego tylko trzy osoby (Rosengren, George, Mester) były przeciwne utrzymaniu obecnego poziomu stóp, czyli w praktyce oczekiwały podwyżki.

Z drugiej strony – wymiar był jastrzębi, ponieważ aż trzy osoby chciały zacieśnienia. Także i w ten sposób można na to patrzeć. Co więcej, w oficjalnym komunikacie przyznano, że argumentów za takim ruchem jest więcej niż w minionych miesiącach.

W efekcie eurodolar kontynuuje konsolidację, która trwa w pewnym sensie od początku sierpnia, a na pewno, jeśli chodzi o obecny zakres, od końcówki owego miesiąca. Zakres to ok. 1,1125 – 1,1285. Sytuację można też postrzegać jako trend spadkowy po coraz niższych maksimach. Z drugiej strony, można również połączyć dołki z 3 grudnia 2015, 24 czerwca 2016 i 22 – 25 lipca 2016, by dostać linię zwyżkową – w takim układzie mielibyśmy w ostatnich tygodniach trójkąt.

6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Serwis zintegrowany z aplikacjami LucidOffice